Dlaczego dziecko jest zamknięte w sobie?

Każde dziecko chciałoby być doceniane i otaczane miłością 24/7, jednak często tak nie jest – praca, szkoła, obowiązki i zostaje nam niewiele czasu na miłość. Każda matka, która ma na głowie wiele rzeczy na głowie wiele rzeczy jest zdenerwowana i przychodzi maluch, że zepsuła mu się zabawka. Co się potem dzieje? Krzyk, bo zepsuł, bo nie dba. Serce dziecka powoli się kruszy i maluch ma w głowie tylko jedno „Zawiodłam/em mamę/tatę, jestem zły/zła”. To co mówimy dziecku to bierze sobie do serca, a dziecko nigdy nie zapomina raniących słów.

Poniżanie, klapsy i mówienie zdań typu „nie rób tego, bo nie umiesz tego dobrze” rani bardzo, bardzo mocno i niszczy psychikę. Ile razy rodzic powiedział dziecku „Daj mi to! Za wolno to robisz” albo „Haha, nie próbuj śpiewać, bo fałszujesz”, brzmi znajomo? Takie słowa są raniące malucha i niektórych z nich nie da się odwrócić, dlatego przy dziecku należy złagodzić język. Każde dziecko jest inne, niektóre są zamknięte w sobie, a inne są nadpobudliwe. Czasami krzyczymy na spokojne dziecko, bo jest zbyt ciche, więc bardziej się zamyka, natomiast nadpobudliwe słyszy często, że „ma ADHD i powinno usiąść na pupie”. Jeśli jest nadpobudliwe i energetyczne to dobrze. Warto zorganizować czas i iść na spacer z maluchem i pieskiem. To bardziej zamknięte w sobie potrzebuje czasu na otworzenie się. Potrzebuje więcej czułości i miłości.

Słowa jak „leń, bałaganiarz” zostają w głowie dziecka na dłużej, myślą ze nie ma sensu się poprawiać, ponieważ „i tak mama/tata o mnie tak myśli, nic się nie zmieni jak posprzątam, a kolejna krytyka to norma”. Drogi rodzicu, uważaj na słowa, bo nawet takie „niewinne” mogą zranić delikatną i podatną na myśli innych psychikę.